Barbara Ciciora, Michał Stęchły, Bernadeta Stano, Agnieszka Daca

Barwy mistyki”

Krypta u Pijarów 25 lutego – 21 marca 2026

 

Droga do świętości, droga doskonalenia w Łasce otrzymanej na Chrzcie Świętym, jest dostępna dla każdego. Każdy bez wyjątku otrzymuje talenty, które rozwija lub się z nimi zmaga w trakcie podążania DROGĄ. Talenty są różne.

We Wprowadzeniu do pism św. Jana od Krzyża ojciec Wiesław Gogola OCD, profesor teologii duchowości, zapisał: „Mistyka chrześcijańska nie jest w żadnym wypadku ukoronowaniem ludzkiego wysiłku, niejako nagrody za podejmowany trud ascetyczny. Chrześcijanin idzie za Chrystusem i jest gotów umrzeć razem z Nim, prowadzony przez Jego Ducha, napełniony jego Miłością, nie zaś odwrotnie. Boża miłość spotkana w Jezusie Chrystusie nie jest nagrodą za trud wyrzeczenia, ale jest niezasłużonym darem i warunkiem wejścia w noc wyrzeczenia, oczyszczenia i wyzwolenia”. Jednak impuls należy do Boga.

W doktrynie św. Jan od Krzyża, Doktora Mistyki i wybitnego znawcy doświadczeń mistycznych, jednym z fundamentalnych założeń jest DROGA. Jej celem jest zjednoczenie duszy z Bogiem w miłości, i to jeszcze w czasie ziemskiego życia. Wymaga to zrozumienia, iż cele Boga nie muszą podążać za satysfakcją i spełnieniem na tym świecie, co Paweł Apostoł, Wielki Mistyk, wyraził w słowach: „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2, 20). Droga mistyczna często bywa najeżona cierpieniem i klęskami, gdyż droga sukcesu, do którego człowiek jest mocno przywiązany, przesłania mu talenty i cele Boga. Mistycy często umierają młodo lub żyją rozdarci: „Dla mnie bowiem żyć – to Chrystus, a umrzeć – to zysk. Jeśli bowiem żyć w ciele – to dla mnie owocna praca. Co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć. Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze, pozostawać zaś w ciele – to bardziej dla was konieczne” (Flp 1, 21-24).

Nadzwyczajne dary towarzyszące czasem mistykom: widzenia, lewitacje, bilokacje, uzdrowienia, utrudniają życie codzienne, a słabych wpędzają w pychę. Gdyż każdy, także mistyk, podlega grzechowi. Zatem, droga miłości jest także drogą wyrzeczenia: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje!” (Mk 8,34). Szczególnie mistycy są zobowiązani do przypominania, że nieskończona miłość Boga, którą On im daje, zobowiązuje do dawania siebie innym, do troski o innych, nawet jeśli ci nie rozwijają otrzymanych talentów i trwają z dala od drogi doskonałości, wedle słów Jana Apostoła: „Umiłowani (…) Kto twierdzi, że żyje w światłości, a nienawidzi brata swego, dotąd jeszcze jest w ciemności. Kto miłuje swego brata, ten trwa w światłości i nie może się potknąć. Kto zaś swojego brata nienawidzi, żyje w ciemności i działa w ciemności, i nie wie, dokąd dąży, ponieważ ciemności dotknęły ślepotą jego oczy” (1 J 2, 9-11).

Komunikacja mistyków ze światem na temat ich życia duchowego bywa trudna. Najczęściej oscyluje wokół Światła i Ciemności, także sanjuanistycznej nocy, jednak – jak przekonują mistycy chrześcijańskiego Wschodu i dojrzałego średniowiecza – bywa wypełniona barwami. W wizjach Hildegardy z Bingen oraz wiktorynów (Hugon i Ryszard ze św. Wiktora) trzy podstawowe barwy – złoto, czerwień i błękit – nabierają znaczeń teologicznych. W oczach św. Jana od Krzyża nadzieja przybiera kolor zieleni. W kulturze Dalekiego Wschodu kultywowano tradycję symboliki tych barw, silnie oddziałujących na psychikę człowieka. W sztuce europejskiej wiedza o nich nieco przygasła, zakryta nieufnością do mistyki.

Wystawa „Barwy mistyki” ma skłaniać do refleksji nad relacją materii i Ducha, do zrozumienia której klucz odnaleźć można w neoplatońskiej metafizyce światła Plotyna. Jego koncepcja pozwalała przekroczyć świat ziemski. Dawała możliwość przenikania się świata duchowego do rzeczywistego. Tradycja neoplatońska była pielęgnowana i rozwijana przez Ojców Kościoła takich jak Św. Jan z Damaszku czy Św. Augustyn, którzy adaptowali pojęcia neoplatońskiej Ducha i Duszy, wpisując je w nurt myśli chrześcijańskiej. Dzieła prezentowane na wystawie – szczególnie Ikony – nie ograniczają się do odwzorowywania natury (mimesis). Ich celem jest ujawnienie rozumnych zasad, które leżą u podstaw rzeczywistości – Dobra, Piękna, Prawdy. Twórczość ta, ale i mistrzów sztuki ukształtowanych przez akademie sztuki na przełomie XX i XXI wieku, może rodzić się z duchowego przeżycia artysty, rozumianego jako „intelektualne zjednoczenie z Bogiem”. Wówczas artyści poprzez umysł i duszę pozostają w stałej relacji ze światem boskim, doświadczenie to przenika do Ducha i znajduje swój wyraz w formie. Poprzez formy świata materialnego, jak kompozycja, bryła, światło, a szczególnie barwa, jej nasycenie oraz światło w niej zawarte w relacji do innych elementów przedstawienia, prowadzą odbiorcę ku doświadczeniu rzeczywistości ponadzmysłowej. Materia bez ożywiającego ją pierwiastka duchowego pozostaje nieukształtowana, dopiero poprzez działanie duszy artysty, przyjmuje harmonijne kształty i barwy, stając się nośnikiem duchowego światła. W efekcie ludzka twórczość jawi się jako akt kontemplacji, w którym Duch formuje materię, nadając jej czytelną formę. Kontemplacja duchowa staje się zatem wspólnym doświadczeniem artysty i widza, prowadząc go do partycypacji w Duchu, do poznania Piękna, Dobra i Prawdy. Dostrzeżenie pierwiastka duchowego w dziele jest obowiązkiem odbiorcy, zastanówmy się stojąc przed obrazami, czy ich światło i barwa mogą prowadzić nas ku odkrywaniu duchowej głębi.

Interesują nas barwy w znaczeniu fizycznym, rozumiane jako subiektywne wrażenie zmysłowe, powstające w wyniku działania bodźców na receptory wzroku, ale i te namacalne – właściwości ciał materialnych, którymi dysponuje artysta, starając się oddać rzeczywistość spotkania z Niewyobrażalnym, barwy, które tak działają na odbiorcę, że recepcja sztuki staje się doznaniem prawie mistycznym. Ale tworząc wystawę, myśleliśmy też o sytuacjach, kiedy barwy brak, lub gdy nie możemy jej dostrzec. W kontekście prób zrozumienia mistyki to stan określony jako „noc ciemna zmysłów”, ale i stan skrajnie przeciwny – olśnienia czy iluminacji. Pierwszy kojarzony bywa z mistykami apofatycznymi, drugi – z teologią katafatyczną, pierwszy wyraża się w afirmacji i dążeniu do poznania, drugi – jej zaprzecza, głosząc niemożność i niewysławialność poznania.  

Wszystkie te obszary poznania i kontaktu z Bogiem dotyczą bardziej doświadczenia zmysłowego, choć dla osoby, która nie jest artystą równie trudnego do pojęcia jak czysta abstrakcja. Jednak kiedy tytuł wystawy potraktujemy metaforycznie: „barwy mistyki” to rezerwuar skojarzeń twórcy, który myśli o życiu dawnych i współczesnych mistyków. Odpowiedź w jego języku może być różna: próba utożsamienia się z nimi, interpretacja ich doświadczeń, przełożenie ich postaw na język codziennych i osobistych gestów.

Układ Krypty sprowokował nas do myślenia poprzez klucz wielu kameralnych, intymnych spotkań dzieł, które w naszej wyobraźni zaczęły już ze sobą dialogować. Zadajemy im trudne zdanie: najpierw zniesienia się nawzajem, potem rozmowy o mistyce, mistykach, na ten sam temat, który zadaliśmy wcześniej artystom, prosząc ich do udziału w tym przedsięwzięciu. Ten trud, wyzwanie, o którym nam wspominali w korespondencji, jest również naszym udziałem: pracowników dwóch krakowskich uczelni Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II i Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej. My również czujemy się uczestnikami tego ponadczasowego dialogu o mistyce. By Państwo poznali nasze intencje, pozostawiliśmy słowa, niekoniecznie nasze, przez nas wybrane. W ciasnych korytarzach Krypty do głosu dochodzi kolejny uczestnik spotkania: przestrzeń z pogranicza sacrum – kościół Pijarów i profanum – galeria sztuki, jej cechy fizyczne, w tym barwa fresków, posadzki czy kamiennych elewacji i przypisywane im znaczenia.

 


POST COMMENT

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *